Czarno-biały sernik widziałam kiedyś na jednym z moich ulubionych blogów Moje Wypieki. Bardzo mi się podobał wizualnie, ale nie byłam do końca pewna czy chcę podjąć ryzyko i upiec taki. Sernik to moje ulubione ciasto i nie chciałam go sobie psuć ciastkami, za którymi nie przepadam, bo ten "czarny piach" na spodzie i na górze to pokruszone ciasteczka Oreo. Zaryzykowałam, ciasto się udało, było pyszne i nawet ten "piach" tak mi nie przeszkadzał. Jeśli ktoś lubi te ciastka, będzie miał podwójną przyjemność. :)
poniedziałek, 6 maja 2013
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Niezły pasztet
Tak się zastanawiam co tu napisać o tym pasztecie. Nie znalazłam żadnej sensownej wzmianki, gdzie i kiedy to upieczono pierwszy pasztet. Ale pewnie, jak większość dobrych rzeczy... dawno i we Francji. Bo to właśnie z Francji pochodzi najsłynniejszy pasztet na świecie. Produkowany z otłuszczonych gęsich wątróbek, niehumanitarny foie gras. Nie popełnię dziś takiego pasztetu, zrobię typowy "polski" pasztet wieprzowy. Urozmaicę go śliwkami, czerwonym winem i orzechami włoskimi. Będzie pysznie. :)
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Aglio e olio
Spaghetti aglio e olio to tradycyjny włoski makaron, pochodzący z Abruzji. Podstawowy przepis na sos do tego makaronu składa się z czosnku i oliwy, ale często dodaje się do niego płatki suszonego, czerwonego chili, żeby "podkręcić" smak. Doskonały przepis dla początkującego kucharza. Dziś zrobiłam aglio e olio z zielonym, szpinakowym makaronem. Dodałam też trochę rukoli i pomidorów, dla dekoracji i koloru. Pycha!
piątek, 29 marca 2013
Żurek Wielkanocny
Dla mnie Wielkanoc to żurek z jajkiem, chrzanem i białą kiełbasą. W odróżnieniu od Wigilii, kiedy to w zależności od regionu Polski podaje się: czerwony barszcz z uszkami, zupę grzybową z łazankami lub zupę rybną, w święta Wielkanocne nie ma takiego "problemu", gdyż zupa jest tylko jedna....
I tak miał zaczynać się ten wpis. Przez myśl mi nie przeszło, że będzie inaczej. Nim ugotowałam ten żurek, kilka dni wcześniej rozmawiałam z moim Informatykiem A. o ostatnich problemach techniczno- informatycznych mojego bloga. Od słowa do słowa zaczęliśmy rozmawiać o moim zakwasie na żur, o wpisach, przepisach, i o tym gdzie kto spędza święta. Powiedziałam mu wtedy, że całą historię żurku mam już zrobioną, i że to będzie łatwy wpis, gdyż nie ma w te święta innej zupy jak żurek. I tu wyszedł na światło dzienne mój brak wiedzy i ograniczony światopogląd. Okazało się bowiem, że nie wszyscy jedzą w Wielkanoc żur, co wydało mi się rzeczą nieprawdopodobną, a wręcz niemożliwą...
wtorek, 26 marca 2013
Zakwas na żurek i kolorowe jajka
Jako, że Wielkanoc już za progiem pora pomyśleć o świątecznych przepisach. Już od paru tygodni na blogach, serwisach kulinarnych królują zające i świąteczne przepisy. Zastanawiałam się długo co pokazać i co napisać, żeby i u mnie zapachniało wiosną, świętami... domem. Dla mnie Wielkanoc to przede wszystkim żurek z jajkiem. (Choć dziś się okazało, że nie wszyscy tak mają, ale o tym w następnym wpisie.)
A podstawą dobrego żurku jest zakwas. I dziś będzie o zakwasie. I trochę o jajkach, a właściwie o "zabawie" jaka towarzyszyła nam przy ich malowaniu.
Zakwas to mieszanina mąki (zazwyczaj mąki), wody i przypraw, która pod wpływem ciepła i bakterii mlekowych fermentuje. Tradycyjnie zakwas robi się na mące żytniej, ale można też użyć mąki pszennej, owsianej, jęczmiennej, a nawet otrębów i płatków owsianych. Zazwyczaj robię zakwas z mąki żytniej, ale tym razem, żeby wzbogacić jego smak, zrobiłam go pół na pół z mieszanką otrąb i zmielonych płatków owsianych. Prosty przepis, a i smak zupełnie inny niż zupa z torebki. Robimy Wielkanoc. :)
A podstawą dobrego żurku jest zakwas. I dziś będzie o zakwasie. I trochę o jajkach, a właściwie o "zabawie" jaka towarzyszyła nam przy ich malowaniu.
Zakwas to mieszanina mąki (zazwyczaj mąki), wody i przypraw, która pod wpływem ciepła i bakterii mlekowych fermentuje. Tradycyjnie zakwas robi się na mące żytniej, ale można też użyć mąki pszennej, owsianej, jęczmiennej, a nawet otrębów i płatków owsianych. Zazwyczaj robię zakwas z mąki żytniej, ale tym razem, żeby wzbogacić jego smak, zrobiłam go pół na pół z mieszanką otrąb i zmielonych płatków owsianych. Prosty przepis, a i smak zupełnie inny niż zupa z torebki. Robimy Wielkanoc. :)
piątek, 22 marca 2013
Pizza Caprese
Pizza Caprese inspirowana jest włoską sałatką o tej samej nazwie. Przyrządza się ją z pokrojonych w plastry pomidorów i mozzarelli. Układa się je na przemian, polewa oliwą z oliwek i posypuje świeżo zmielonym czarnym pieprzem i bazylią. Kolory sałatki nawiązują do kolorów włoskiej flagi. Można więc powiedzieć, że pizza caprese jest podwójnie włoska. :)
Niewielka ilość składników, krótki i nieskomplikowany sposób przygotowania umożliwia wykonanie tego "cudu" nawet niedoświadczonemu kucharzowi.
Do dzieła! :)
poniedziałek, 18 marca 2013
Żeberka w śliwkowych powidłach
Historia tego dania jest krótka. Chciało nam się jeść. Połowa chciała mięso, połowa chciała coś słodkiego.Ostatecznie wygrało mięso. Ale pogodziłam ze sobą gusta i garnki. Zrobiłam mięso na słodko.
Żeberka w śliwkowych powidłach;
Składniki;
kg żeberek garmażeryjnych
słoik śliwkowych powideł (ja miałam z różowych śliwek)
pół opakowania rodzynek
łyżeczka pieprzu cayenne
2 ząbki czosnku
sól
pieprz
2 łyżki octu balsamicznego
Żeberka umyć, osuszyć, podzielić na mniejsze części. Posolić, popieprzyć. Resztę składników wymieszać. Mięso włożyć do marynaty, kilka razy obrócić, żeby sos dokładnie je oblepił. Odstawić do lodówki na 2-3 godziny. Piec godzinę w temperaturze 180 stopni. Co jakiś czas przekręcać mięso na drugi boczek i smarować marynatą. Najlepiej podawać z sałatą. Nawet Rudzielec, który nie lubi żeberek zjadł ze smakiem. Polecam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




