wtorek, 26 lutego 2013

Stromboli- pizza bagietka

No tak, nie było mnie długo. Powrót musi być spektakularny. Dziś będzie coś ekstra! Stromboli.
Stromboli to włoska wyspa położona na morzu Tyrreńskim, ale stromboli to też nazwa popularnej w USA potrawy. Składa się ona z kilku rodzajów serów i włoskich wędlin, między innymi salami, bresaola, capicola, zawiniętych w tradycyjne włoskie ciasto chlebowe. Najprawdopodobniej stromboli powstało w 1950 roku w Essington niedaleko Filadelfii a jej ojcem jest Nazzareno Romano. Ta włosko- amerykańska kanapka swą nazwę zawdzięcza Williamowi Schofieldowi, bliskiemu przyjacielowi Romano, który zainspirowany filmem Roberto Rosselliniego "Stromboli, ziemia Bogów", a zwłaszcza grającą w nim Ingrid Bergman, poprosił Nazzareno aby tak nazwał nowe danie.*
Nie jest znana oryginalna receptura ciasta na stromboli, dlatego też jest kilka przybliżonych przepisów, które każdy przystosowuje do siebie. Ja zazwyczaj wykorzystuję podstawowy przepis na ciasto na pizze. I tak jest chyba najbezpieczniej. Sprawdzony przepis, który zawsze się udaje
Robimy.


   



Składniki;
ciasto na pizzę i sos, ja korzystam z tego przepisu
salami,
ulubiony ser,
bazylia,
cebula,
ogórek kiszony


Gotowe ciasto dzielimy na 4 części. Rozwałkowujemy na prostokątny placek. Każdą część smarujemy sosem, układamy dodatki. Zlepiamy brzegami do środka, formujemy kształt bagietki. Nacinamy wierzch.
Pieczemy 10-15 minut w temperaturze 250 stopni. 
Smacznego! :)











*źródło; http://www.romanostromboli.com/

środa, 5 grudnia 2012

Smalec

Smalec to niekwestionowany król prawie każdej imprezy. Mimo, że smalec to samo zło, bo w 99% składa się z tłuszczu, to odpowiednio doprawiony jest w stanie skusić każdego. Pajda chleba ze smalcem i ogórek kiszony to już danie kultowe na wszelkiego rodzaju festynach. Warto stać w kolejce, ale można też zrobić smalec samemu. Najlepszy to taki z dodatkiem skwarek i mięsa.  Dziś pokażę jak bez większych trudności zrobić smalec w domu. Jestem pewna, że podbije serca i żołądki! :)






Smalec

Składniki; 

1 kg podgardla
cebula 
kwaskowe jabłko (najlepiej szara reneta)
3 ząbki czosnku
łyżeczka majeranku
sól, pieprz


Podgardle kroimy w małą kostkę. Smażymy aż wytopi się tłuszcz a kawałki podgardla zamienią się w skwarki. Wyjmujemy je z tłuszczu. Jabłko ścieramy na tarce o grubych oczkach, cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek przeciskamy przez praskę. Dodajemy do tłuszczu i chwilę smażymy, tak aby cebulką się delikatnie zeszkliła. Doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem. Na końcu dodajemy skwarki. Ja zawsze kroję je na mniejsze kawałki albo mielę. Przelewany tłuszcz do naczynia, w którym ma zastygnąć. Studzimy i odkładamy w chłodne miejsce. I czekamy. A potem jemy! Koniecznie z ogórkiem kiszonym.











poniedziałek, 3 grudnia 2012

Chleb

Chleb to jeden z podstawowych składników codziennej diety. Mimo iż znany jest już od niemal 10 tysięcy lat nie każdy umie go zrobić. W dzisiejszych czasach domowe pieczenie chleba to niemal luksus. Nie każdy może sobie na to pozwolić. Chleb wymaga dużo czasu, uwagi i cierpliwości. Jest pracochłonny i kapryśny.
A jednak wyrabianie ciasta, zapach pieczonego chleba, chrupiąca skórka i ten smak, którego nie można porównać z żadnym innym chlebem, wart jest zachodu. Mimo iż na początku nie zawsze się uda, satysfakcja związana z faktem, że je się chleb, który się samemu upiekło uzależnia. I chce się więcej...
Pierwszy chleb, który zrobiłam, z perspektywy czasu wydaje się łatwy. Nie  był to chleb na zakwasie, nie wymagał wyrabiania. Właściwie zrobił się sam. Dopiero później się okazało, że chleb, ten na zakwasie to wyższa szkoła jazdy. Ale po kolei. Najpierw przepis na ten najprostszy. W sam raz na chlebowy debiut.









Chleb 

Składniki;

3 szklanki mąki pszennej ( na pierwszy raz taka będzie najlepsza)
ok 340 ml wody 
łyżeczka soli
5 g świeżych drożdży 
pieprz

garnek żeliwny, lub żaroodporne naczynie kamionkowe 



Mąkę przesiać do miski. Wsypać sól i pieprz. Dodać pokruszone drożdże i wodę. Wyrobić ciasto. Będzie dosyć klejące, ale takie ma być. Przykryć ściereczką. Odstawić na ok 14 godzin do wyrośnięcia, w temperaturze pokojowej. Następnego dnia przełożyć ciasto na stolnicę obsypaną mąką. Krótko i delikatnie wyrobić. Odstawić do wyrośnięcia na 2 godziny w ciepłe miejsce. Piekarnik rozgrzać do 150 stopni C. Garnek lub naczynie, w którym będziemy piec chleb włożyć do piekarnika. Gdy temperatura osiągnie 250 stopni, wyjąć naczynie i ostrożnie przełożyć do niego ciasto. Piec pod przykryciem 30 minut. Kolejne 15-20 minut bez przykrycia, żeby chleb się zarumienił. Po upieczeniu chleb przełożyć na kratkę, żeby ostygł. Gotowe! :)









czwartek, 29 listopada 2012

Czekoladowe muffinki z polewą krówkową


W całym domu pachnie czekoladą. W całym domu pachnie krówkami. Co 5 minut pielgrzymki do kuchni i poganianie piekarnika, żeby to było już. A jak już się upieką, to w mgnieniu oka znikają. Prawdziwa bomba.:)






Czekoladowe muffinki z polewą krówkow

Składniki;

300 g mąki
160 g cukru
150 g masła
150 ml mleka
150 g czekolady
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki kakao
100 g czekolady

10 krówek
1/2 szklanki śmietanki kremówki



Mleko, masło, cukier, czekoladę i kakao powoli razem rozpuszczamy. Studzimy. Wbijamy żółtka, pianę ubijamy na sztywno. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia. Łączymy z czekoladową masą. Na końcu dodajemy pianę z białek. Delikatnie mieszamy. Ciastem napełniamy formę do muffinów lub papilotki, do 3/4 wysokości (średnio 12 foremek) i pieczemy około 30 minut w 180 stopniach C.
Krówki rozpuszczamy w śmietance. Gotowe muffinki polewamy krówkową polewą. Pyszne!











środa, 28 listopada 2012

Tortilla z kurczakiem

Tortilla to rodzaj płaskiego pszennego placka (w kuchni meksykańskiej, bo w kuchni hiszpańskiej to już zupełnie coś innego) stosowanego jako baza do innych potraw lub jako pieczywo. I standardowo, będzie to danie proste  i w miarę szybkie. Nawet "Kuń" to zrobi. W sam raz na szybki obiad albo kolację. Robimy!







Tortilla z kurczakiem + 3 sosy


Składniki

Tortille; 

2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka bardzo gorącej wody
3 łyżki smalcu
1/2 łyżeczki soli


Salsa pomidorowa:                                                 Guacamole; 

 2 pomidory                                                          2 awokado
 1/2 cebuli                                                             2 łyżki soku z limonki
 1/2 chili                                                                ząbek czosnku
 ząbek czosnku                                                       1/2 małej cebulki
 2 łyżki kolendry lub pietruszki                                 1/2 chili
1 łyżka soku z limonki
1 łyżka oliwy z oliwek
sól, pieprz

Sos czosnkowy;                                                      Dodatki:
                                      
 kubeczek jogurtu naturalnego                                 2 kotlety z piersi kurczaka
 1 łyżka majonezu                                                    sałata
 2-3 ząbki czosnku                                                 ogórek
 sól, pieprz                                                            cebula
                                                                            pomidor




Mąkę przesiać do miski, dodać sól. Smalec rozpuścić w gorącej wodzie. Wymieszać z mąką, wyrobić ciasto. Odłożyć na pół godziny. Ciasto podzielić na około 12 części. Rozwałkować na cienkie placki.
Rozgrzać  suchą patelnię. Smażyć placki po około pół minuty z każdej strony.

Guacamole; Awokado rozgnieść widelcem. Cebulkę i chili pokroić w bardzo drobną kostkę. Czosnek przecisnąć przez praskę. Połączyć z awokado i sokiem z limonki. 

Salsa pomidorowa; warzywa pokroić w drobną kostkę, wymieszać z przyprawami, oliwą i sokiem z limonki.

Sos czosnkowy; czosnek przecisnąć przez praskę, połączyć z jogurtem i majonezem. Doprawić.

Gotowe placki posmarować sosem czosnkowym, układać kawałki warzyw i kurczaka. Zawinąć do środka w rulon. Można jeść od razu, albo podpiec na patelni lub w piekarniku. Ale po co czekać:)












poniedziałek, 26 listopada 2012

Pierogi ruskie

Pierogi... nie znam chyba nikogo kto by ich nie lubił. Nie są pracochłonne, ani specjalnie skomplikowane w przygotowaniu. W zasadzie można je robić ze wszystkim; z mięsem, warzywami, grzybami, serem, owocami sezonowymi, kaszą, na słodko i na słono. Moja mama zawsze robi je w hurtowych ilościach, obdziela później nimi wszystkie swoje dzieci. Nic tak nie smakuje jak odsmażane domowe pierogi :)
Dzisiaj zrobię moje ulubione pierogi- ruskie. Nazwa pierogów wywodzi się wbrew pozorom nie od Rosji, ale od Rusi Czerwonej, historycznej krainy geograficznej, która znajdowała się na terenach obecnej Ukrainy. Klasyczne ruskie to farsz twarogowo-ziemniaczany, z dodatkiem podsmażonej cebuli i niewielkiej ilości skwarek. Ja robię je trochę inaczej. Dodaję czosnek, więcej cebuli i dużo, dużo smażonego wędzonego boczku. 






Pierogi ruskie

Składniki

Ciasto;

2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka gorącej wody
pół łyżeczki soli
2 łyżki masła


Farsz;

500 g ugotowanych ziemniaków
250 g sera twarogowego
cebula
100 g wędzonego boczku
sól, pieprz 
1-2 ząbki czosnku


Mąkę przesiać do miski, dodać sól. Masło rozpuścić w wodzie. Połączyć z mąką. Wyrobić ciasto aż będzie elastyczne. Jeśli będzie zbyt luźne dosypać trochę mąki. Jeśli zbyt twarde dodać trochę wody. Przykryć ściereczką, żeby nie obeschło. 
Cebulę i boczek pokroić w drobną kostkę. Przesmażyć razem z czosnkiem.
Ziemniaki i ser przecisnąć przez praskę. Doprawić solą i dużą ilością pieprzu. Pierogi nie mogą być mdłe,  mają mieć wyrazisty smak. Dodać połowę przesmażonego boczku i cebuli. Ja dodaję też trochę tłuszczu ze smażenia ( no dobra dużo go dodaję, ale tak, żeby farsz miał stałą konsystencję a nie płynną :) ).

Ciasto rozwałkować na cienkie placki. Małą szklanką powycinać kółka. Na środek każdego kółeczka nałożyć trochę farszu. Składać na pół i zlepiać brzegi, tak aby farsz nie wypadł. Zagotować wodę z solą. Na wrzątek wrzucać pierogi porcjami. W zależności od wielkości i pojemności garnka, 6-10 sztuk. Gotować 3-5 minut aż pierogi wypłyną na powierzchnię. Podawać z resztą smażonego boczku i cebulki. Pycha. Idę robić następne :)












pierogi

sobota, 24 listopada 2012

Sorbet z różowych grejpfrutów

Lato już dawno się skończyło i lody nie są obecnie towarem pierwszej potrzeby. Wolimy się, co zrozumiałe, rozgrzewać niż chłodzić. No ale cóż, czasami tak jest, że ma ochotę na coś orzeźwiającego, nawet jak mróz za oknem. Ten sorbet "chodził" za mną cały tydzień. Musiałam go zrobić. :)


Sorbet z różowych grejpfrutów


Składniki:

250 ml wody
250 g cukru
400 ml soku z różowego grejpfruta
1 łyżka skórki z grejpfruta
1 łyżka Campari
1 białko




Wodę zagotować, dodać cukier. Mieszać, aż się rozpuści. Syrop ostudzić. Sok grejpfrutowy ( użyłam 3- 4 owoce razem z miąższem) wymieszać z syropem, Campari, skórką. Białko jajka delikatnie roztrzepać, nie ubijać na sztywno, ma się tylko lekko spienić. Wymieszać z 3 łyżkami mieszanki sorbetowej. Połączyć z resztą soku. Sorbet wstawić na kilka godzin do lodówki. Jako, że nie mam jeszcze maszynki do lodów, musiałam poradzić sobie inaczej. Zamrożony sorbet wrzuciłam do malaksera i rozkruszyłam jak zwykły lód. Im większe obroty i czas "kruszenia" tym lody są bardziej puszyste i delikatne.
Mimo, że były pyszne, okazały się niewdzięcznym modelem. Nie chciały pozować. Stąd tylko jedno zdjęcie. :)